O mnie
Moja droga
Nie planowałam zmieniać pracy co rok, po prostu szukałam więcej sprawczości i decyzyjności...
Każdy etap czegoś mnie nauczył. I dowiedziałam się, że chcę pracować z ludźmi.
Bankowość i projekty
9 lat doświadczenia
Układałam chaos w procesy, wymagania i konkretne kroki.
Credit Suisse · NatWest · BNY Mellon · UBS
Bieganie i szlaki górskie
4 maratony + 12 półmaratonów
Nauczyło mnie wytrwałości, konsekwencji i regularności, nawet gdy „mi się nie chce”.
Podróże
70+ krajów
Zobaczyłam przepiękne miejsca na świecie. Kocham naturę i ciszę. Dzięki dyskomfortowi doceniłam to, co mam, zaufałam sobie i dziś mam piękne wspomnienia.
Liderka wypraw
5 lat prowadzenia grup
Dbam o plan, logistykę, bezpieczeństwo i dobrą atmosferę — także wtedy, gdy coś idzie niezgodnie z planem.
Trening mentalny
Certyfikat + praktyka
Myślałam, że potrzebuję certyfikatu. Okazało się, że bardziej potrzebowałam zaufać sobie i zacząć testować.
Warsztaty
214 kobiet + warsztaty dla dzieci
Praktyka pokazała mi, że moje doświadczenia naprawdę się łączą: strategia, odwaga, podróże i praca z ludźmi.
Dziś nie wybieram jednej roli.
Łączę doświadczenie analityczki, liderki wypraw i trenerki mentalnej, żeby pomagać ludziom odzyskać sprawczość, zaufanie do siebie i odwagę do życia po swojemu.
MEDIA O MNIE:
Płodność Start – Moja historia niepłodności i powrót do mocy
Radio RAM – Co zwiedzać w RPA?
Prelekcje podróżnicze Soliści Adventure Club – Hawaje, Azory, Patagonia
Serwowane rozmowy – Co zjeść w podróży?
PrzygodowANIA – Jak przygotować się na szlak górski?
OleśnicaInfo – Dwa życia, jeden świat o podróżach małżeństwa
OleśnicaOnline – Odkryj świat z Jolą Efinowicz
Prelekcja podróżnicza w Bibliotece Kórnickiej o RPA
Prelekcja podróżnicza podczas japońskiej nocy bibliotek w Oleśnicy
Prelekcja podróżnicza w Bibliotece Oleśnickiej o Hobbitonie w Nowej Zelandii
Prelekcja podróżnicza w Bibliotece Oleśnickiej o Kanadzie i Alasce
Warsztaty dla dzieci „Jola w podróży”
Moja misja
Moja misja jest prosta: pomagam ludziom znaleźć odwagę do życia w zgodzie ze sobą. Wierzę, że podróże otwierają umysł, uczą nie oceniania innych i sprawiają, że doceniamy nasze życie na co dzień. Dzięki temu zaczynamy żyć pełniej, bardziej świadomie i z większą radością.
Moje talenty Gallupa:
- Optymista
- Rozwijanie innych
- Zgodność
- Organizator
- CZAR
Wartości, którymi się kieruję:
- Rozwój
- Przyjemność
- Rodzina
- Zdrowie
- Spokój wewnętrzny
Czego nauczyła mnie ta droga?
Zrobiłam więcej, niż czasem pamiętam..
Utknęłam na hawajskim szlaku podczas powodzi błyskawicznej – Miała być piękna wędrówka wśród natury. Nagle spokojny szlak zamienił się w miejsce, w którym trzeba było przestać podziwiać widoki i zacząć podejmować szybkie, odpowiedzialne decyzje.
Zobaczyłam niedźwiedzia grizzly na Alasce – Kiedy widzisz grizzly w jego naturalnym środowisku, zachwyt miesza się z ogromnym respektem. To jeden z tych momentów, w których naprawdę czujesz, że jesteś tylko gościem w świecie natury.
Bawiłam się na hinduskim weselu w New Delhi – Znalazłam się w środku kolorów, muzyki, tańca i tradycji, których wcześniej nie znałam. Nie wszystko rozumiałam, ale radość i gościnność nie potrzebowały tłumaczenia.
Widziałam wybuchający wulkan na Islandii – Stałam przed żywiołem, którego nie da się kontrolować ani przyspieszyć. Można tylko patrzeć z bezpiecznej odległości i poczuć, jak potężna jest natura.
Weszłam na Pico de Orizaba, na wysokość około 5600 m n.p.m. – Każdy krok wymagał wysiłku, koncentracji i zgody na wolniejsze tempo. Na tej wysokości nie wygrywa osoba, która najszybciej rusza, tylko ta, która potrafi cierpliwie iść dalej.
Stanęłam w miejscu, w którym kręcono „Harry’ego Pottera” pod Londynem – Przez chwilę znalazłam się w świecie, który wcześniej znałam jedynie z książek i ekranu. To było trochę jak wejście do własnego dziecięcego marzenia.
Dotarłam na Spitsbergen – Zobaczyłam surowy, arktyczny świat, w którym to pogoda i natura ustalają zasady. Tam człowiek szybko przypomina sobie, że nie nad wszystkim ma kontrolę.
Doświadczyłam pogody Wysp Owczych – Słońce, deszcz, wiatr i mgła potrafiły pojawić się niemal jednocześnie. To miejsce nauczyło mnie jeszcze większej elastyczności i pokazało, że piękno nie zawsze czeka na idealną pogodę.
Zobaczyłam Patagonię – Stanęłam pośród ogromnych przestrzeni, gór i wiatru, który potrafi zatrzymać człowieka w pół kroku.
Leciałam 2 doby samolotem i dotarłam do Nowej Zelandii – Podróżowałam przez świat gór, jezior i przestrzeni, które wyglądają jak gotowy plan filmowy. To jedno z tych miejsc, w których droga sama staje się celem.
Odkrywałam Hawaje poza hotelowymi kurortami i utknęłam na szlaku górskim przez ulewy i powódź błyskawiczną – Zamiast ograniczyć się do plaży, szukałam szlaków, natury i prawdziwego rytmu wysp. Dzięki temu zobaczyłam zarówno ich rajską stronę, jak i nieprzewidywalną siłę.
Spędziłam łącznie 2 i pół miesiąca w Japonii i pomogłam 60 osobom poznać Japonię – Nie oglądałam Japonii wyłącznie jako turystka. Wracałam do niej, obserwowałam codzienne życie, uczyłam się jej rytmu i coraz lepiej rozumiałam różnice kulturowe. Za każdym razem pokazywałam ten sam kraj trochę inaczej, bo każda grupa miała inne potrzeby, tempo i marzenia. To nauczyło mnie, że nie istnieje jedna idealna podróż dla wszystkich.
Przebiegłam maraton w Zurychu, Barcelonie, Atenach, Poznaniu – Na starcie miałam przed sobą 42,195 kilometra. Na mecie wiedziałam już, że ciało potrafi zrobić znacznie więcej, kiedy głowa przestaje szukać drogi ucieczki.Każdy z nich był inny, ale na każdym przychodził moment, kiedy motywacja przestawała wystarczać. Wtedy zostawała decyzja, żeby zrobić jeszcze jeden krok.
Przekonałam się, jak organizm reaguje na wysokości – w Peru, w Nepalu, w Meksyku – Wysokie góry uczą pokory. Nie można przyspieszyć aklimatyzacji ani przekonać ciała siłą woli, że powinno działać szybciej.
Pomagałam ludziom mierzyć się z podróżniczym lękiem – w Tajlandii, Japonii, na Islandii i w Nepalu – Dla jednej osoby wyzwaniem był samolot, dla innej wysokość, tłum albo brak kontroli. Nie przekonywałam, że „nie ma się czego bać”. Pomagałam zrobić kolejny krok pomimo strachu.
Stworzyłam wyprawy, podczas których ważne były nie tylko miejsca -Zależało mi również na atmosferze, relacjach i tym, jak uczestnicy czują się w grupie. Dobra podróż nie kończy się na zaliczeniu atrakcji.
Podróże, które chcę jeszcze przeżyć:
Wychować dziecko, które poradzi sobie we współczesnym świecie
Zobaczyć pingwiny cesarskie na Antarktydzie
Zobaczyć Mount Everest spod bazy
Dotknąć duchowości Bhutanu i potęgi Tybetu
Zobaczyć goryle w Ugandzie
Napisać własną książkę
Dotknąć dwóch światów: Galapagos i Amazonii